Jedzenie i kultura · 19 min czytania
Kuchnia chińska nie istnieje – mapa smaków Chin

Krótko: Jednej „kuchni chińskiej” nie ma, tak jak nie ma jednej „kuchni europejskiej”. Chiny są prawie tak duże jak Europa, mają 1,4 mld mieszkańców i 56 oficjalnie uznanych narodowości, a jedzenie zmienia się co kilkaset kilometrów. W Syczuanie jest ostro i drętwo od pieprzu syczuańskiego, w Kantonie świeżo i delikatnie, w Szanghaju słodkawo, w Pekinie i Xi'an je się więcej pszenicy niż ryżu, a w Xinjiangu jagnięcinę z kuminem jak w Azji Środkowej. Sami Chińczycy mówią o ośmiu wielkich kuchniach (八大菜系, bā dà càixì), a to i tak tylko część listy. To, co w Polsce nazywa się „kuchnią chińską”, to głównie uproszczona kuchnia kantońska dopasowana do europejskich gustów.
W Chinach najbardziej zaskoczyła nas różnorodność kulturowa. Wystarczy kilka godzin szybkim pociągiem, a ludzie mówią innym dialektem, inaczej się ubierają i jedzą coś zupełnie innego niż tam, skąd przyjechaliśmy.
Stan na 14 października 2026. Ceny są orientacyjne. Kwoty w juanach przeliczamy po kursie NBP na walutę wybraną w menu strony.
Dlaczego nie ma jednej kuchni chińskiej
Na kuchnię każdego regionu wpływają klimat, to, co rośnie na miejscu, i historia. W Harbinie na północnym wschodzie zimą bywa poniżej -20°C, a Sanya na Hajnanie leży w tropikach. Na suchej północy od tysięcy lat uprawia się pszenicę i proso, na wilgotnym południu ryż. Do tego dochodzą wpływy sąsiadów: rosyjskie w Harbinie, środkowoazjatyckie w Xinjiangu, portugalskie w Makau i tybetańskie na zachodzie Syczuanu i Yunnanu.
Ryż na południu, pszenica na północy. Umowna granica biegnie wzdłuż gór Qinling i rzeki Huai: Xi'an leży tuż na północ od niej, a Chengdu, Nankin i Szanghaj na południe. Na północy podstawą są makarony, pierożki i bułki na parze, na południu ryż i makaron ryżowy. Chińczycy mówią krótko: 南米北面 (nán mǐ běi miàn), „na południu ryż, na północy mąka”.
Słodko czy słono? Popularne powiedzenie 南甜北咸 (nán tián běi xián) mówi, że południe lubi słodko, a północ słono. W chińskim internecie toczą się o to prawdziwe „wojny smaków”. Delikatny budyń z tofu na północy (豆腐脑) je się z sosem sojowym i chili, a na południu (豆花) z syropem. Tak samo jest z ryżowymi pierożkami zongzi na Święto Smoczych Łodzi: na północy są słodkie, z pastą z czerwonej fasoli albo daktylami, a na południu słone, z wieprzowiną i solonym żółtkiem.
Osiem wielkich kuchni Chin
Za czasów dynastii Qing mówiło się o czterech wielkich kuchniach: syczuańskiej, shandońskiej, kantońskiej i huaiyang z prowincji Jiangsu. Od 1980 r. najczęściej wymienia się osiem. To podział umowny. Każda z tych kuchni dzieli się dalej na kuchnie miast, a obok nich istnieją równie wyraziste kuchnie spoza listy, np. pekińska, ujgurska czy yunnańska.
| Kuchnia | Gdzie | Smak | Co zamówić |
|---|---|---|---|
| syczuańska (川菜) | Syczuan, Chongqing | ostro i drętwo | mapo tofu, kurczak gongbao, hotpot |
| hunańska (湘菜) | Hunan | ostro, kwaśno, wędzone | głowa ryby pod siekanym chili |
| kantońska (粤菜) | Guangdong, Hongkong, Makau | świeżo i delikatnie | dim sum, wieprzowina char siu |
| fujiańska (闽菜) | Fujian | zupy, buliony, owoce morza | zupa „Budda skacze przez mur” |
| z Jiangsu (苏菜) | Nankin, Yangzhou, Suzhou | delikatnie, lekko słodko | klopsy „lwie głowy” |
| z Zhejiangu (浙菜) | Hangzhou, Ningbo | ryby, ocet, słodycz | wieprzowina Dongpo |
| z Anhui (徽菜) | Anhui, Huangshan | dary gór, długie duszenie | fermentowana ryba (臭鳜鱼) |
| z Shandongu (鲁菜) | Shandong | słono, por i czosnek | karp w sosie słodko-kwaśnym |
Syczuan i Chongqing: ostro i drętwo
To najbardziej znana na świecie z chińskich kuchni regionalnych. Jej znak rozpoznawczy to 麻辣 (má là): má to mrowienie i drętwienie warg od pieprzu syczuańskiego (花椒, huājiāo), a là to ostrość chili. Pieprz syczuański nie jest spokrewniony z czarnym pieprzem: to suszone owoce krzewu z rodziny rutowatych, używane w Chinach od starożytności. Chili jest dużo młodsze. Przypłynęło z Ameryki, a pierwsza wzmianka o nim w chińskich źródłach pochodzi z 1591 r.
Kuchnia syczuańska to jednak nie tylko ogień. Miejscowi mówią 一菜一格,百菜百味: „każde danie ma swój charakter, sto dań to sto smaków”. Jest tu smak „rybi” (鱼香, yúxiāng) bez grama ryby, czyli słodko-kwaśno-pikantny sos z czosnkiem i imbirem, i „dziwny smak” (怪味), w którym spotyka się wszystko naraz. Duszą tej kuchni jest pasta z bobu i chili z Pixian (郫县豆瓣).
- Mapo tofu (麻婆豆腐): tofu w ostrym sosie z mielonym mięsem i pieprzem syczuańskim. Nazwa znaczy „tofu ospowatej babci”. Tak przezywano panią Chen, która w latach 60.–70. XIX w. prowadziła z mężem jadłodajnię w Chengdu.
- Kurczak gongbao (宫保鸡丁): kurczak z orzeszkami ziemnymi i suszonymi papryczkami, nazwany od tytułu Ding Baozhena, XIX-wiecznego gubernatora Syczuanu. Słodko-ostry i zwykle łagodniejszy niż reszta menu.
- Dan dan mian (担担面): makaron z ostrą oliwą, mięsem i pieprzem. Nazwa pochodzi od nosidła (担子), na którym uliczni sprzedawcy nosili garnki. Miska kosztuje ok. 15 ¥ (ok. 9 zł).
- Huiguo rou (回锅肉): „mięso wracające do garnka”, czyli boczek najpierw gotowany, a potem smażony z porem i pastą z bobu.
- Hotpot (火锅): kocioł wrzącego bulionu, w którym sam gotujesz mięso, tofu i warzywa. W Chongqingu bulion robi się na łoju wołowym i uchodzi za najostrzejszy w Chinach (co zjeść w Chongqingu). Wersja z dodatkami na patyczkach to chuanchuan (串串香).
Po chińsku不辣 (bù là) – nieostre, 微辣 (wēi là) – lekko ostre, 中辣 (zhōng là) – średnio, 特辣 (tè là) – bardzo ostre. Dla większości Europejczyków 微辣 w Syczuanie to i tak sporo.
Syczuańską kuchnię poznasz w planach Chengdu na ostro, Pandy, Budda i morze chmur, Cyberpunk i pandy i Syczuan na wypasie.

Hunan: ostro bez drętwienia
Mieszkańcy Hunanu jedzą chili równie chętnie jak Syczuańczycy, ale bez pieprzu syczuańskiego. Ostrość jest tu „czysta”, często połączona z kwaśnym smakiem kiszonych papryczek i dymem wędzonego mięsa (腊肉). Wielu Chińczyków uważa, że kuchnia hunańska jest ostrzejsza od syczuańskiej.
- Duo jiao yu tou (剁椒鱼头): głowa ryby na parze pod warstwą siekanych, solonych papryczek.
- Wieprzowina Mao (毛氏红烧肉): boczek duszony w karmelu z przyprawami, ulubione danie Mao Zedonga, który pochodził z Hunanu.
- Nongjia xiaochao rou (农家小炒肉): wieprzowina smażona z zielonymi papryczkami, najprostsze i najpopularniejsze danie hunańskich jadłodajni.
- Śmierdzące tofu z Changsha (臭豆腐): smażone czarne kostki fermentowanego tofu z sosem chili. Zapach odstrasza, smak już mniej.
W amerykańskich restauracjach kuchnię hunańską reprezentuje kurczak generała Tso. Wymyślili go chińscy kucharze w Nowym Jorku w latach 70. XX w., a gdy jeden z nich otworzył restaurację w Hunanie, miejscowi uznali danie za zbyt słodkie. Zhangjiajie leży w Hunanie, więc tutejszej kuchni spróbujesz w planach Od gór Avatara do Hongkongu i Syczuan na wypasie.
Kanton, Hongkong i Makau: świeżość i dim sum
„Jeść – w Kantonie” (食在广州), mówi chińskie powiedzenie. Kuchnia kantońska stawia na świeżość (鲜, xiān): ryby i owoce morza czekają w akwariach przy wejściu, a kucharze gotują na parze, krótko smażą i przyprawiają delikatnie, żeby nie zagłuszyć smaku produktu. Chili jest tu mało, za to dużo imbiru, szczypiorku i sosu ostrygowego.
Najlepszy sposób, żeby ją poznać, to yum cha (饮茶, „picie herbaty”): poranne albo przedpołudniowe spotkanie przy herbacie i dim sum (点心), czyli małych porcjach w bambusowych koszyczkach. W Kantonie zapłacisz za nie zwykle ok. 60 ¥ (ok. 35 zł)–150 ¥ (ok. 87 zł) na osobę.
- Har gow (虾饺): przezroczyste pierożki z krewetkami.
- Siu mai (烧卖): otwarte pierożki z wieprzowiną i krewetką.
- Char siu bao (叉烧包): puszyste bułeczki na parze z pieczoną wieprzowiną.
- Cheung fun (肠粉): cienkie naleśniki z mąki ryżowej z krewetkami albo wołowiną, polane słodkim sosem sojowym.
- Dan tat (蛋挞): kruche tartaletki z budyniem jajecznym.
Poza dim sum spróbuj wieprzowiny char siu (叉烧) w słodkiej glazurze, pieczonej gęsi (烧鹅), zupy z makaronem i pierożkami wonton (云吞面) i kleistej zupy ryżowej congee (粥) na śniadanie. Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym (咕噜肉) to prawdziwe danie kantońskie i najbliższy krewny „kurczaka słodko-kwaśnego” z europejskich barów.
WskazówkaGdy ktoś dolewa Ci herbaty, możesz podziękować bez słów, stukając dwoma palcami w stół. Kiedy dzbanek jest pusty, przesuń pokrywkę tak, żeby była uchylona, a obsługa doleje wrzątku.
Makau dorzuca do tego kuchnię makańską, czyli mieszankę chińskiej i portugalskiej, oraz portugalskie tartaletki z kremem (葡挞). Hongkong to herbata z mlekiem po hongkońsku i bułki „ananasowe” (菠萝包), w których nie ma ananasa, tylko chrupiąca, słodka skórka. Kantonowi, Hongkongowi i Makau poświęcony jest plan Dim sum i palmy, a Kanton i Hongkong to finał planu Od gór Avatara do Hongkongu.

Szanghaj i Jiangnan: słodko i delikatnie
Jiangnan, czyli „kraina na południe od Jangcy” (Szanghaj, Jiangsu i Zhejiang), to delty pełne rzek, jezior i pól ryżowych. Kuchnia jest tu łagodna i lekko słodka: mięso i ryby dusi się w sosie sojowym z cukrem na lśniący, czerwonobrązowy kolor (红烧, hóngshāo). Kuchnia huaiyang z prowincji Jiangsu słynie z precyzji, np. kucharze kroją tofu na nitki cienkie jak makaron. To nią 1 października 1949 r. Zhou Enlai podjął gości pierwszego bankietu państwowego ChRL, bo miała pasować i północy, i południu.
- Xiaolongbao (小笼包): pierożki na parze z gorącym bulionem w środku, pochodzą z Nanxiangu pod Szanghajem. Nadgryź ostrożnie, wypij bulion z łyżki, a dopiero potem zjedz resztę.
- Shengjian bao (生煎包): bułeczki z mięsem i bulionem, smażone od spodu na chrupko, ulubione szanghajskie śniadanie.
- Wieprzowina Dongpo (东坡肉): kostki boczku duszone godzinami w winie ryżowym, nazwane od poety Su Dongpo, który był prefektem Hangzhou.
- Ryba z Jeziora Zachodniego w occie (西湖醋鱼) i krewetki z herbatą Longjing (龙井虾仁): klasyka Hangzhou.
- „Lwie głowy” (狮子头): wielkie, delikatne klopsy wieprzowe z Yangzhou, duszone w bulionie albo w sosie sojowym.
- Ryba „wiewiórka” (松鼠鳜鱼): z Suzhou, nacięta i usmażona tak, że przypomina wiewiórkę, polana słodko-kwaśnym sosem.
- Kraby włochate (大闸蟹): jesienny przysmak (od września do grudnia), najsłynniejsze pochodzą z jeziora Yangcheng.
Jiangnan zobaczysz w planach Szanghaj w 5 dni, Szlakiem Jangcy (Szanghaj, Hangzhou, Wuxi, Nankin) i Złoty trójkąt Chin+ (Szanghaj i Ningbo).

Pekin i północ: kaczka, pierożki i makarony
Kuchnia pekińska nie należy do „wielkiej ósemki”, ale łączy wpływy kuchni shandońskiej, dworu cesarskiego i muzułmanów z zachodu. Na północy rządzi pszenica: pierożki, bułki na parze (包子) i makarony.
- Kaczka po pekińsku (北京烤鸭): pierwsza restauracja z kaczką, Bianyifang, działała w Pekinie już w 1416 r., a Quanjude działa od 1864 r. Kucharz kroi kaczkę przy stole. Najpierw jesz chrupiącą skórkę maczaną w cukrze, potem mięso zawinięte w cienkie placki z porem, ogórkiem i słodkim sosem (甜面酱). Cała kaczka wystarcza dla 2–3 osób, a z dodatkami wychodzi ok. 150 ¥ (ok. 87 zł) na osobę.
- Jiaozi (饺子): gotowane pierożki z wieprzowiną i kapustą, porem albo koprem włoskim, najbliżsi krewni naszych pierogów. Na północy je się je w wigilię Nowego Roku Księżycowego.
- Zhajiang mian (炸酱面): gruby makaron z sosem z fermentowanej pasty sojowej i mięsa, z surowymi warzywami.
- Jianbing guozi (煎饼果子): naleśnik z jajkiem, sosami i chrupiącym ciastem w środku, śniadanie z ulicznego wózka za ok. 8 ¥ (ok. 5 zł)–15 ¥ (ok. 9 zł). Pochodzi z Tiencinu.
- Hotpot w miedzianym kociołku (铜锅涮肉): pekiński kuzyn hotpotu syczuańskiego. Plastry jagnięciny gotuje się w czystym bulionie i macza w sosie sezamowym, bez grama chili.
W Tiencinie spróbuj bułeczek na parze Goubuli (狗不理包子). Obok leży Shandong, ojczyzna najstarszej z wielkich kuchni: słonej i wyrazistej, z ogromnymi porami z Zhangqiu, czosnkiem i owocami morza. W Qingdao pije się do tego piwo Tsingtao z browaru założonego przez Niemców w 1903 r. Pekin jest w planach Złoty trójkąt Chin+ i Cesarze i hotpot (z Tiencinem).

Xi'an i Szlak Jedwabny: makarony i jagnięcina
Xi'an, dawna stolica Chin i początek Szlaku Jedwabnego, ma jedną z najciekawszych kuchni ulicznych w kraju. Mieszka tu duża społeczność muzułmanów Hui, więc w Dzielnicy Muzułmańskiej (回民街) zamiast wieprzowiny jest wołowina i jagnięcina, a lokale mają napis 清真 (qīngzhēn), czyli „halal”.
- Biangbiang mian: makaron szeroki jak pasek, z chili polanym gorącym olejem. Znak „biang” to jeden z najbardziej skomplikowanych w chińskim piśmie i nie ma go w większości czcionek.
- Roujiamo (肉夹馍): „chiński hamburger”, czyli płaski chlebek z siekanym duszonym mięsem.
- Yangrou paomo (羊肉泡馍): sam kruszysz twardy placek do miski, a kucharz zalewa go zupą z jagnięciną.
- Liangpi (凉皮): zimny makaron z sosem octowym i chili, idealny latem.
Dalej na zachód leży Lanzhou, ojczyzna zupy z wołowiną i ręcznie ciągniętym makaronem (兰州牛肉面). Jej dzisiejszą wersję spopularyzował od 1915 r. Ma Baozi, muzułmanin Hui. Dobra miska ma być „jeden czysta, dwa białe, trzy czerwone, cztery zielone, pięć żółte”: przejrzysty bulion, biała rzodkiew, czerwony olej chili, zielona kolendra i żółty makaron. Lokale z napisem 兰州拉面 znajdziesz w każdym chińskim mieście, a miska kosztuje ok. 15 ¥ (ok. 9 zł)–25 ¥ (ok. 15 zł). Co jeszcze zobaczyć w Xi'anie, piszemy w przewodniku po Xi'anie, a miasto jest w planach Złoty trójkąt Chin+ i Cesarze i hotpot.

Xinjiang: Azja Środkowa na talerzu
Ujgurzy z Xinjiangu gotują bliżej Uzbekistanu niż Pekinu. W menu królują jagnięcina, kumin, chlebki z pieca i pilaw. Restauracje z kuchnią z Xinjiangu (新疆餐厅) są w każdym dużym mieście, więc spróbujesz jej także w Pekinie czy Szanghaju.
- Szaszłyki z jagnięciny (羊肉串) z kuminem i chili.
- Polo (抓饭): pilaw z jagnięciną, marchewką i rodzynkami.
- Laghman (拉条子): ręcznie ciągnięty makaron z sosem z mięsa i warzyw.
- Nan (馕): okrągłe chlebki pieczone na ściankach glinianego pieca.
- Dapanji (大盘鸡): „kurczak na wielkim talerzu” z ziemniakami i papryką, a na koniec szeroki makaron w sosie. Wymyślił go w latach 80. XX w. w Shawan kucharz z Syczuanu, więc jest dość ostry.

Dongbei: kiszona kapusta i pierogi
Kuchnia północno-wschodnich Chin (dawnej Mandżurii) bywa zaskakująco podobna do naszej. Długie, mroźne zimy oznaczały kiszenie i duszenie, więc jest tu kiszona kapusta (酸菜, suāncài), kurczak duszony z grzybami (小鸡炖蘑菇) i pierożki z kiszoną kapustą (酸菜饺子). Porcje są ogromne.
- Guobaorou (锅包肉): chrupiące plastry wieprzowiny w słodko-kwaśnym sosie. Według najpopularniejszej wersji wymyślił je ok. 1907 r. kucharz harbińskiego urzędu, żeby smakowały rosyjskim gościom.
- Czerwona kiełbasa (红肠) i wielki okrągły chleb dalieba (大列巴): pamiątki po czasach budowy Kolei Wschodniochińskiej.
Kolej i Harbin współtworzyli też Polacy: inżynierowie stanowili znaczną część kadry budowy, a w latach 1917–1920 w Harbinie mieszkało nawet 10 tys. Polaków, z dwiema parafiami i polskim gimnazjum.
Yunnan: grzyby, kwiaty i makaron ryżowy
W Yunnanie mieszka 25 mniejszości etnicznych i każda gotuje po swojemu, a górzysty, łagodny klimat daje niezwykłe produkty. Prowincja słynie z dzikich grzybów: według badaczy rośnie tu ok. 90% gatunków grzybów jadalnych znanych w Chinach. Sezon trwa w porze deszczowej, mniej więcej od czerwca do września.
- Guoqiao mixian (过桥米线): makaron ryżowy „przez most”. Do wrzącego rosołu sam wrzucasz surowe mięso, przepiórcze jajko, warzywa i makaron. Legenda mówi o żonie, która nosiła mężowi zupę przez most, a warstwa tłuszczu na wierzchu utrzymywała ją gorącą.
- Dzikie grzyby z woka: w sezonie są w każdej restauracji. Jedz je tylko w sprawdzonych miejscach i dobrze usmażone, bo niedosmażone grzyby z rodziny borowikowatych (见手青, jiànshǒuqīng) wywołują halucynacje.
- Ciastka różane (鲜花饼): kruche ciastka z nadzieniem z płatków jadalnych róż, najpopularniejsza pamiątka z Yunnanu.
- Rushan (乳扇): w Dali cienkie płaty suszonego sera z krowiego mleka, grillowane na patyku.
- Herbata z masłem jaka (酥油茶) i tsampa (糌粑) z prażonej mąki jęczmiennej: kuchnia tybetańska w Szangri-La.
Całą trasę po Yunnanie, z Kunmingiem, Dali, Lijiangiem i Szangri-La, opisujemy w planie Droga do Szangri-La, a co zobaczyć po drodze – w przewodniku po Yunnanie.

Inne smaki na trasach naszych planów
- Guilin: makaron ryżowy z Guilin (桂林米粉) z marynowanym mięsem i orzeszkami, tanie i sycące śniadanie (Od gór Avatara do Hongkongu).
- Wuhan: reganmian (热干面), „gorący suchy makaron” z pastą sezamową, lokalne śniadanie (Szlakiem Jangcy).
- Ningbo: tangyuan (宁波汤圆), kleiste kulki ryżowe z nadzieniem z czarnego sezamu (Złoty trójkąt Chin+).
- Hajnan: kurczak z Wenchang (文昌鸡), od którego pochodzi znany w Singapurze i Malezji „kurczak po hajnańsku z ryżem” (Dim sum i palmy).
„Chińskie” dania z Polski, których w Chinach nie znajdziesz
Polskie bary „orientalne” od lat dopasowują menu do naszych gustów, więc w Chinach wiele dań wygląda i smakuje inaczej.
- Kurczaka słodko-kwaśnego w grubej panierce z ananasem raczej nie zjesz. Najbliżej mu do kantońskiej wieprzowiny 咕噜肉 i harbińskiego guobaorou.
- „Kurczak pięciu smaków” to polski wynalazek. W Chinach jest za to przyprawa pięć smaków (五香粉, wǔxiāngfěn): anyż gwiaździsty, goździki, cynamon, pieprz syczuański i koper włoski.
- Ryż do wszystkiego? Na północy do dań je się częściej bułki na parze albo makaron, a ryż (米饭) w restauracji zwykle trzeba zamówić osobno.
- Ciasteczek z wróżbą w Chinach nie ma. Powstały w Kalifornii, prawdopodobnie na wzór japońskich wypieków.
- Kurczak generała Tso i chop suey to dania kuchni chińsko-amerykańskiej, w Chinach praktycznie nieznane.
Prawdziwe są za to zupa pikantno-kwaśna (酸辣汤) i pierożki wonton, choć w Chinach smakują wyraźniej.
Jak jeść i zamawiać w Chinach
- Dania zamawia się na środek stołu. Każdy dostaje miseczkę i nakłada sobie po trochu z każdego półmiska. Dobra zasada: tyle dań, ile osób, plus jedno, i zupa dla całego stołu.
- Ryż zamawiasz osobno (米饭, mǐfàn) i często przychodzi na końcu. Jeśli chcesz go od razu, powiedz 米饭先上 (mǐfàn xiān shàng).
- Menu ze zdjęciami albo kod QR. W wielu lokalach zamawia się, skanując kod QR na stole, a płaci przez Alipay albo WeChat Pay (jak płacić w Chinach). O papierowe menu zapytasz: 有菜单吗? (yǒu càidān ma?). Z chińskim menu dobrze radzi sobie tłumacz z aparatem w telefonie, np. Google Tłumacz z pobranym pakietem offline.
- Alergie i dieta: 我对花生过敏 (wǒ duì huāshēng guòmǐn) znaczy „mam alergię na orzeszki ziemne”, a 我吃素 (wǒ chī sù) – „nie jem mięsa”. Warzywa bywają jednak smażone na smalcu albo z bulionem mięsnym, więc najbezpieczniej jest w buddyjskich restauracjach wegetariańskich (素食), zwykle przy świątyniach.
- Do picia dostaniesz zwykle gorącą wodę albo herbatę, często za darmo. Zimny napój to 冰的 (bīng de). Wody z kranu nie pij (najczęstsze błędy Polaków w Chinach).
- Napiwków się nie daje, a pałeczek nie wbija się pionowo w ryż, bo kojarzą się z kadzidłami na pogrzebie.
- Gdzie jeść: tam, gdzie stoi kolejka miejscowych. Dobre jedzenie znajdziesz też w strefach gastronomicznych centrów handlowych i na nocnych targach. Oceny restauracji są w chińskiej aplikacji Dianping (大众点评), odpowiedniku TripAdvisora.
- Ceny: miska makaronu kosztuje ok. 20 ¥ (ok. 12 zł), obiad w zwykłej restauracji ok. 60 ¥ (ok. 35 zł) na osobę, a hotpot albo kaczka po pekińsku ok. 150 ¥ (ok. 87 zł) na osobę. Więcej w artykule Ile kosztuje wyjazd do Chin.
Co zjesz na trasach naszych planów
| Plan | Dni | Kuchnie po drodze |
|---|---|---|
| Chengdu na ostro | 4 | syczuańska: hotpot, mapo tofu, dan dan mian |
| Szanghaj w 5 dni | 5 | szanghajska: xiaolongbao, shengjian bao |
| Pandy, Budda i morze chmur | 6 | syczuańska |
| Cyberpunk i pandy | 8 | Chongqing i Syczuan |
| Cesarze i hotpot | 10 | Pekin, Tiencin, Xi'an, Chongqing |
| Droga do Szangri-La | 10 | yunnańska i tybetańska |
| Złoty trójkąt Chin+ | 11 | Pekin, Xi'an, Szanghaj, Ningbo |
| Szlakiem Jangcy | 11 | Szanghaj, Hangzhou, Wuxi, Nankin, Wuhan |
| Dim sum i palmy | 11 | kantońska, Hongkong, Makau, Hajnan |
| Od gór Avatara do Hongkongu | 13 | Chongqing, Hunan, Guilin, Kanton, Hongkong |
| Syczuan na wypasie | 14 | Syczuan, Chongqing, Hunan |
Najczęstsze pytania
Czy jedzenie w Chinach jest bardzo ostre?
Nie wszędzie. Ostro jest w Syczuanie, Chongqingu, Hunanie, Guizhou i części Yunnanu. W Kantonie, Szanghaju, Hangzhou i Pekinie większość dań nie jest ostra. W ostrych regionach zamawiaj 不辣 (bù là, nieostre) albo 微辣 (wēi là, lekko ostre).
Jakie jest osiem wielkich kuchni Chin?
Syczuańska, hunańska, kantońska, fujiańska, z Jiangsu (huaiyang), z Zhejiangu, z Anhui i z Shandongu. Lista jest umowna: poza nią są m.in. kuchnia pekińska, ujgurska z Xinjiangu i yunnańska.
Czym różni się kuchnia północnych i południowych Chin?
Północ je więcej pszenicy (makarony, pierożki, bułki na parze) i woli słone smaki, a południe ryż i delikatniejsze, często słodkawe dania. Umowna granica biegnie wzdłuż gór Qinling i rzeki Huai.
Co zjeść w Chinach, jeśli nie lubię ostrego?
Dim sum i pieczone mięsa w Kantonie i Hongkongu, xiaolongbao w Szanghaju, kuchnię Hangzhou, kaczkę po pekińsku, pierożki jiaozi i hotpot w miedzianym kociołku w Pekinie. Zupę z Lanzhou zamów bez oleju chili: 不要辣椒 (bú yào làjiāo).
Czy w Chinach je się psy?
Rzadko i coraz rzadziej. Mięso psa je się tylko w niektórych regionach, a w 2020 r. chińskie ministerstwo rolnictwa skreśliło psy z listy zwierząt hodowlanych i uznało je za zwierzęta towarzyszące. W restauracjach, do których trafiają turyści, nie zjesz go przypadkiem.
Czy jedzenie uliczne w Chinach jest bezpieczne?
Zwykle tak, jeśli wybierasz stoiska z dużym ruchem i jedzenie podawane na gorąco. Owoce obieraj, a wody z kranu nie pij. Leki na żołądek warto mieć w apteczce.
Czy w Chinach są dania wegetariańskie?
Tak, jest dużo warzyw i tofu, ale często smażonych na smalcu albo z dodatkiem mięsa czy bulionu. Powiedz 我吃素 (wǒ chī sù) i szukaj buddyjskich restauracji wegetariańskich (素食), zwykle przy świątyniach.
Źródła
- Wikipedia: kuchnia chińska (cztery i osiem wielkich kuchni, artykuł w „Dzienniku Ludowym” z 1980 r.) i kuchnia huaiyang (bankiet państwowy w 1949 r.)
- Wikipedia: papryka chili (pierwsza wzmianka w chińskich źródłach, Hangzhou 1591)
- Wikipedia: kaczka po pekińsku (Bianyifang 1416, Quanjude 1864, sposób podawania)
- Wikipedia: mapo tofu, zupa z Lanzhou, dapanji i kurczak generała Tso
- The World of Chinese: „Flavor wars” (słodkie i słone tofu, zongzi)
- Zhang i in., Journal of Fungi 2021: grzyby jadalne w Yunnanie
- CGTN: lista zwierząt hodowlanych bez psów (2020)
- Dzieje.pl: Polonia w Harbinie
- Ceny jedzenia: nasze kosztorysy z planów (stan na październik 2026)
Kuchnie Chin w gotowym planie
W naszych planach jedzenie jest częścią trasy: przy każdym mieście piszemy, co zjeść, i polecamy konkretne lokale z nazwami po chińsku, żeby wystarczyło pokazać je kelnerowi albo kierowcy. Plany kosztują od 49 do 109 zł. Na start dla smakoszy polecamy Chengdu na ostro, Dim sum i palmy albo Cesarze i hotpot. Zobacz wszystkie plany podróży po Chinach.



